UWAGA: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności
[ Zamknij ]
Forum podatkowe "Oleńka"

Wypowiedzi użytkownika: ZbychD


RK z wyceny bilansowej w RZiS
2013-03-06 23:13:59
A to konto 752 to aby konto przychodów, czy też kosztów finansowych? Czy też takie ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra? Znaczy, takie sobie konto wynikowe o mocno zmiennym charakterze - przychodów lub kosztów, zależnie o tego, których różnic jest w ciągu roku więcej - dodatnich lub ujemnych.
Tomik, nie wiem, gdzie teraz tak uczą, ale mnie, za starych i dobrych czasów uczyli, że dodatnie różnice kursowe księgować należy na konto przychodów finansowych, a różnice ujemne na konto kosztów finansowych. Dopiero w RZiS wykazuje się je persaldem, podobnie jak zysk lub stratę ze zbycia niefinansowych aktywów trwałych.
Zresztą i ja tak uczę. Spróbuj mnie przekonać, że smętnie pieprzę ludziom na zajęciach.
 
Różnice wynikające z wyceny bilansowej są moim i nie tylko moim zdaniem, takimi samymi różnicami kursowymi, jak te księgowane w ciągu roku obrotowego. I podobnie należy je ujmować w księgach - w ciężar kosztów lub na dobro przychodów finansowych - oraz wykazywać persaldem w RZiS.
 
I jeszcze jeden argument za niekompensowaniem dodatnich i ujemnych różnic kursowych przez księgowanie ich na wspólnym koncie wynikowym. Wynikający z prawa podatkowego.
Popatrz w przepisy art. 15a ust. 1 updop, jeśli prowadzisz księgi osoby prawnej (zresztą w updof zasady są analogiczne).
A w którym miejscu przepisy art. 15a updop pozwalają Ci na kompensowanie na bieżąco w księgach dodatnich i ujemnych różnic kursowych dla ustalenia podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym?
Jaką technikę zastosujesz w wyliczeniach dla wyłączenia z rachunku podstawy opodatkowania różnic kursowych z wyceny bilansowej (to koszty nie stanowiące kosztów uzyskania przychodu i/lub przychody nieopodatkowane)?
 
Widzisz ile jest problemów wynikających z wymyślenia konta 752 "Różnice kursowe" (w persaldzie)?
Zaręczam Ci, że znajdzie się podobnych problemów jeszcze więcej.
Radzę Ci, postaraj się, żeby to konto zniknęło z Waszego planu kont, a w jego miejsce pojawiły się odrębne konta wynikowe przychodów i kosztów finansowych służące księgowaniu dodatnich i ujemnych różnic kursowych.

wydatki na remont maszyny po dniu bilansowym
2013-03-06 09:12:44
Brakuje mi czasu na zajęcie się Twoimi wątpliwościami. Być może dziś, późnym wieczorem uda mi się trochę tego czasu wygospodarować. Muszę jednak ustosunkować się do każdego Twojego zdania, żebyś nie próbował zarzucać mi, że piszę nie na temat. Cierpliwości.
2013-03-05 00:07:29
Tau, przepraszam, ale nie będę po raz kolejny pisał o tym samym. Dokładne odpowiedzi na Twoje pytania zawarte są zawarte w poprzednich moich wypowiedziach. Prześpij się i jeszcze raz przeczytaj, a może te odpowiedzi będziesz mógł dostrzec.
BTW - wygląda na to, że próbujesz zrozumieć rachunkowość wyłącznie na podstawie przepisów prawa bilansowego, w tym opisanych standardów rachunkowości (KSR, MSR i MSSF). Ale przecież to nie jedyne i nawet najważniejsze źródło wiedzy z tej dziedziny.
Przyznaj się, czy podjąłeś kiedykolwiek naukę rachunkowości w zorganizowanej formie?
Forum dyskusyjne nie jest miejscem na tego rodzaju przedsięwzięcia.
Jeśli napisałem to, co napisałem w odpowiedzi na Twoje pytania, to dlatego, że jestem pasjonatem rachunkowości i lubię ludzi mających wątpliwości. Ale nie zamierzam pisać wykładów rachunkowości w odcinkach. Choćby dlatego, że jestem zmęczony po pracy zawodowej do późna i oczy odmawiają mi posłuszeństwa.
2013-03-04 22:05:25
Moje argumenty absolutnie nie miały nic wspólnego z uwzględnianym przez Ciebie powodem, czyli "awaria ta nie spowodowała ani powstania obowiązku prawnego ani chyba również zwyczajowego uzasadniającego potrzebę tworzenia rezerwy".
Będę się powtarzał, gdyż nie byłeś uprzejmy zapoznać się z moją argumentacją. Albo jej nie zrozumiałeś.
Moja argumentacja opierała się na zasadach tworzenia rezerw (tych "prawdziwych" rezerw, zdefiniowanych w art. 3 ust. 1 pkt 21 uor), które to zasady ujęte zostały w art. 35d uor.
Koszty likwidacji awarii maszyny odnieść należy w koszty działalności operacyjnej. Zauważ wreszcie, że rezerwy to zupełnie "inna parafia", bo koszty związane z tworzeniem rezerw odnosi się w pozostałe koszty operacyjne, bądź koszty finansowe, bądź straty nadzwyczajne - "zależnie od okoliczności, z którymi przyszłe zobowiązania się wiążą" (cytat z art. 35d ust. 2 uor).
Dlatego w tym wypadku nie należy tworzyć rezerwy, a co najwyżej, w określonych uwarunkowaniach (o których pisałem wyżej), można utworzyć quasi-rezerwę w postaci biernych RMK.
 
A co do tego, czego w dalszym ciągu nie rozumiesz.
W artykule GOFIN-u pisano prawdopodobnie (nie czytałem) o wypadku samochodu, którego skutki można było ująć w pozostałych kosztach operacyjnych (kwestia przypisania wypadku do ogólnego ryzyka prowadzenia DG). Np. zmęczony kierowca walnął w przydrożne drzewo. To i można było, na upartego, przestrzegając zasady ostrożności - utworzyć rezerwę na zobowiązania związane z kosztami naprawy (pozostałe koszty operacyjne).
 
Prof. Ewa Walińska zwróciła pewnie uwagę na to, że kwestia istnienia ogólnego ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej i wpływu tego ryzyka na kwalifikację strat do strat nadzwyczajnych pojawiła się po kolejnej nowelizacji ustawy o rachunkowości w 2000 roku.
Kiedyś do zaistnienia straty nadzwyczajnej wystarczyła potraktowanie zdarzenia jako nagłego, powstałego z pzyczyn losowych.
Po nowelizacji ustawy, kiedy wprowadzono pojęcie ogólnego ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej - kwalifikacja podobnych wydatków zmieniła się. I trzeba było uszczuplenia majątku mieszczące się w tym ryzyku traktować zupełnie inaczej.
Potwierdzam, w mojej praktyce zmianę tę musiałem kilka razy zauważyć przy dekretacji zdarzeń gospodarczych z gatunku zupełnie nieoczekiwanych.
I tyle.
 
Na koniec pewna rada dla Ciebie, tau.
Zauważyłem, że większą wartość mają dla Ciebie cudze opinie, poglądy, czy interpretacje, niż efekty własnego, niezależnego myślenia. Przez to nie stać Cię na ukształtowanie własnego, uargumentowanego poglądu.
Włącz wreszcie, tau, to niezależne myślenie. Nie opieraj się tylko na cudzych stanowiskach - miej wreszczie własne, którego będziesz umiał bronić w oparciu o podstawy prawne.
Niezbędna będzie także znajomość nauki rachunkowości, jako działu matematyki stosowanej, choćby na poziomie podstawowym - sama znajomość prawa bilansowego nie wystarcza, niestety, dla rozumienia rachunkowości.

kursy waluty
2013-03-04 21:10:16
A kto Ci każe rozumieć czynność rozliczenia zaliczki.
Rozliczasz koszty podróży służbowej na zasadzie:
1. Przedstawiony rachunek kosztów podróży,
2. Minus wypłacona zaliczka (rozliczenie w rachunku),
3. Różnica do wypłaty, bądź do zwrotu.
Do przeliczania pozycji wyrażonych w walutach obcych posługujesz się kursem waluty z dnia wypłaty zaliczki.
Co tu jest niezrozumiałego?
2013-03-04 15:29:31
Zgodnie z przepisem § 20 pkt 3 rozporządzenia masz rozliczać koszty podróży zagranicznej w walucie otrzymanej zaliczki, w walucie wymienialnej albo w walucie polskiej, według średniego kursu z dnia jej wypłacenia.
Podkreślam - przepis dotyczy wyłącznie czynności rozliczenia zaliczki.

Błędna pieczątka
2013-03-04 15:11:08
Z kodeksu wykroczeń (dla tych, którym nie chce się szukać):
"...
Art. 61. § 1. Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie, odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa,
podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany."
 
Elu, wydaje mi się, że lubisz się martwić. 
Niczego sobie nie przywłaszczasz. Główny Księgowy nie jest stanowiskiem, z który wiąże się określone zaufanie społeczne, a to zaufanie właśnie jest przedmiotem ochrony prawnej. Ze stanowiskiem Głównej Księgowej nie wiążą się jakieś szczególne uprawnienia, które mogłabyś bezprawnie wykorzystać. Główna Księgowa to funkcja w strukturze organizacyjnej przedsiębiorstwa - nie do wykorzystania na zewnątrz. Powód do bólu głowy, a nie zaszczyt, czy choćby powód do dumy.
Co innego, gdybyś zechciała przypisać sobie np. stanowisko burmistrza, czy marszałka województwa. Albo przedstawić się jako adwokat. Czy też wyrobić sobie wizytówkę z nieprzysługującym Ci tytułem lub stopniem naukowym.
 
A zresztą - nikt Cię do posługiwania się nowo wyrobioną pieczątką nie namawia. Schowaj ją do szuflady. Jeśli Szef zwróci na to uwagę - powiedz, że czekasz na nowy angaż. I podwyżkę. :-)
2013-03-03 23:13:08
Spróbuję pomóc jako wieloletni księgowy i główny księgowy.
Żeby nie było nieporozumień - księgowy i główny księgowy to dwa różne zawody. Księgowy to osoba wykonująca określone obowiązki w zakresie prowadzenia ksiąg, a główny księgowy to organizator systemu rachunkowości w firmie. Owszem, zdarzyć się może, że oba te zawody będzie wykonywała jedna osoba - i tak jest w bardzo wielu jednostkach, które nie mają rozbudowanej księgowości.
Posługiwanie się przez tę osobę zamiennie pieczątkami "księgowa" i "główna księgowa" zależnie od potrzeb - z całą pewnością nie będzie przestępstwem przeciwko dokumentom - zapoznaj się z przepisami zawartymi w artykułach 270-277 kodeksu karnego.
 
Jeśli coś może niepokoić to beztroski stosunek Szefa do kwestii określenia zakresu obowiązków osoby prowadzącej księgowość w firmie. Ale to raczej powinien być jego problem i ból, a nie Twój. Jeśli takiego dokumentu nie ma, nie będzie mógł Ci zarzucić niedopełnienia obowiązków. Nawet przed Sądem Pracy.

wydatki na remont maszyny po dniu bilansowym
2013-03-02 20:28:04
Tau, czemu miałaby w tym wypadku służyć wykładnia? Jest ona zwyczajnie niepotrzebna. Istnieje precyzyjna, zrozumiała i jasna definicja ustawowa strat i zysków nadzwyczajnych.
Przedmiotem interpretacji jest język, za pomocą którego zakodowane są teksty prawne. W przypadku wykładni naczelną zasadę pełni zasada clara non sunt interpretanda, zgodnie z którą to co jest zrozumiałe i jasne nie wymaga interpretacji.

problem z logowaniem
2013-03-01 10:54:48
No nie, Moniko. Nie "gdzieś poza forum", tylko do jednej ze Stref (Księgowych, Doradców Podatkowych lub PKPiR).
Cały niefart w tym, że za dostęp do każdej z tych Stref trzeba płacić oddzielnie. ;)
2013-03-01 10:01:25
Problem nadal istnieje, niestety.
Radzę sobie z nim dzięki mojemu dostępowi do Strefy Księgowych. Loguję się do Strefy na "dzieńdobry" - bez najmniejszych problemów - a później ze Strefy przechodzę, również bez najmniejszych problemów do "Serwisu Oleńki".
A może Pan Informatyk spróbuje skopiować algorytmy logowania ze "Strefy Księgowych" do "Serwisu Oleńki"?

odszkodowanie jaki zastosować kurs
2013-03-01 09:54:37
Kasiu, gdyby ta kwestia miała spowodować nieporozumienia między kontrahentami - można problem niejako "obejść" - o ile data zaistnienia szkody nie jest bardzo odległa. Po prostu notę można datować na dzień następujący po dniu zaistnienia szkody. I kontrahent będzie usatysfakcjonowany, i kurs waluty zostanie przyjęty właściwy. :-)

wydatki na remont maszyny po dniu bilansowym
2013-02-28 21:06:20
Zastanawiam się, tau, czy jest celowe kontynuowanie dyskusji z Tobą o zawartości prawa bilansowego, jeśli wydajesz o nim tak kategoryczne i z gruntu nieprawdziwe opinie.
A w dodatku źle odczytujesz moje intencje, powodujące taką, a nie inną postawę wobec Twoich przemyśleń.
 
Przepisy prawa bilansowego nie są, jak sądzisz, "najczęściej bardzo ogólnikowe i możliwa jest różna ich interpretacja". Jest dokładnie odwrotnie. Są to przepisy bardzo precyzyjne i na ich interpretację nie ma w zasadzie miejsca. Do precyzji tych przepisów należy się dostosować, bo czasem niedokładne ich odczytanie może powodować podobne do Twoich wątpliwości.
 
Oto najlepszy przykład dotyczący definicji strat i zysków nadzwyczajnych.
Ustawa o rachunkowości definiuje je w ten sposób, że zdarzeniom generującym te straty i zyski przypisuje następujące cechy (przeczytaj uważnie):
  • są trudne do przewidzenia,
  • występują poza działalnością operacyjną jednostki,
  • są niezwiązane z ogólnym ryzykiem jej (czyli działalności operacyjnej) prowadzenia.
Nie do końca rozumiem, jakie można mieć wątpliwości przy kwalifikowaniu zdarzeń do nadzwyczajnych.
Ty takie wątpliwości masz i jesteś gotów zakwalifikować do zdarzeń objętych ryzykiem gospodarowania każdy wypadek samochodu służbowego. A jeśli wypadek ten nastąpi w wyniku katastrofy spowodowanej żywiołem natury (pożar, powódź, grad, huragan, uderzenie pioruna i inne żywioły natury)? Katastrofa taka powstaje, Twoim zdaniem, w ramach ryzyka prowadzenia działalności operacyjnej?
Czyli trzeba mieć przed dekretacją świadomość tego, jaka była przyczyna wypadku, któremu uległ samochód.
Podobnych dylematów jest więcej. Stąd np. do zdarzeń nadzwyczajnych zalicza się także kradzież majątku jednostki spowodowaną napadem rabunkowym, czy też skutki zaniechania i likwidacji pewnego rodzaju działalności gospodarczej, jeżeli zaniechanie i likwidacja nastąpiły na skutek decyzji uprawnionych organów władzy lokalnej.
 
Czy awaria maszyny, o której piszesz, nastąpiła z podobnej przyczyny - "poza normalnym tokiem działalności operacyjnej"?
 
Moim zdaniem, występujące trudności w podporządkowaniu się przepisom prawa bilansowego, jak w Twoim wypadku, tau, polegają na braku w tych przepisach gotowych schematów postępowania, o które nota bene nietrudno w przepisach prawa podatkowego.
Przepisów prawa bilansowego nie można czytać pobieżnie i bez tzw. zrozumienia.
Osobiście bardzo staram się o precyzję także i swoich wypowiedzi na forum i jeśli coś mnie irytuje, to odczytywanie ich "po łebkach". A nie poddawanie ich w wątpliwość.
Jeśli chcesz, tau, nie będę interesował się Twoimi postami.
Pozdrawiam.

odszkodowanie jaki zastosować kurs
2013-02-28 14:14:12
Zgodnie z art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o rachunkowości. Czyli kurs średni USD wg tabeli NBP z dnia roboczego poprzedzającego datę wystawienia noty (tę datę przyjmujemy, jako datę operacji gospodarczej, polegającej na obciążeniu kontrahenta notą).

sypendium a rozliczenie
2013-02-28 11:05:29
Z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych:
"Art. 21. 1. Wolne od podatku dochodowego są:
...
39) stypendia otrzymywane na podstawie przepisów o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, stypendia doktoranckie otrzymywane na podstawie przepisów - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz inne stypendia naukowe i za wyniki w nauce, których zasady przyznawania zostały zatwierdzone przez ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego po zasięgnięciu opinii Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego albo przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania;"

Czyli nie ujmujesz kwoty stypendium otrzymanego w 2012 r. w PIT-37 (bo zwolnione z podatku). I jeśli z uczelni nie otrzymałeś wypłat z innych, opodatkowanych tytułów - nie spodziewaj się PIT-11.

wydatki na remont maszyny po dniu bilansowym
2013-02-27 23:38:01
Dziękuję, BDMB, za wsparcie, choć Twoja argumentacja nie jest najszczęśliwsza.
Założyciel wątku jest szczególnym przypadkiem księgowego, który niechętnie studiuje ze zrozumieniem przepisy prawa bilansowego. Prezentuje dodatkowo irytującą niechęć do prób zrozumienia partnerów w dyskusji.
Ot choćby próbuje sugerować jakąś nadzwyczajność awarii maszyny, licząc zapewne, iż ktoś da się przekonać, że finansowe skutki tej awarii można księgować w straty nadzwyczajne. Bo taki ktoś nie czytał ze zrozumieniem ustawowej definicji strat i zysków nadzwyczajnych. Bo jeśli nie czytał, to nie wie, że to nie tylko rzekoma nadzwyczajność zdarzenia decyduje o podobnej kwalifikacji finansowych skutków zdarzenia. Co innego, gdyby zdarzenie było trudne do przewidzenia, miało miejsce poza działalnością operacyjną jednostki i było niezwiązane z ogólnym ryzykiem jej prowadzenia.
Awaria maszyny do takich zdarzeń nie należy, jeśli wystąpi podczas normalnej eksploatacji. Chyba, że walnie w nią z jasnego nieba piorun, czy ulegnie trudnej do przewidzenia klęsce żywiołowej, której ryzyko wystąpienia trudno zaliczyć do ogólnego ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej.
O tego rodzaju zdarzeniu pisała Prof. Walińska w cytowanym komentarzu. To nie jest nawet "nieco podobny" przykład do wymienionej wyżej awarii maszyny.
 
Nadużywasz, tau, między innymi z powyższego względu, zdefiniowanego pojęcia rezerwy na zobowiązania. Takiej rezerwy na skutki awarii maszyny utworzyć nie wolno i nie można, co próbowałem wykazać, posługując się przepisami prawa bilansowego. Szkoda, że bezskutecznie.
 
Nie nadużywaj, tau, pojęcia rezerwy, pisząc o biernych RMK. To nie są rezerwy w znaczeniu definicji ustawowej (art. 3 ust. 1 pkt 21 uor). Jeśli używa się w odniesieniu do biernych RMK pojęcia rezerwy, to w znaczeniu kolokwialnym. Ja np. wyraźnie pisałem o quasi-rezerwie, będącej pojęciem potocznym.
Jest pewien przepisany wyjątek - bierne RMK tworzone w związku ze zobowiązaniami, o których mowa w art. 39 ust. 2 pkt 2 uor, prezentuje się w bilansie jako rezerwy na zobowiązania. Mimo, iż rezerwami zgodnie z definicją ustawową nie są. Może dojdziesz kiedyś - dlaczego tak się dzieje.
 
Co do pewnych możliwości tworzenia biernych RMK (nie - rezerw) w związku z usuwaniem skutków awarii maszyny, na podstawie art. 39 ust. 2 pkt 1 uor - wypowiedziałem się wyżej i zdania nie zmieniam.
 
I - jeszcze jedno. Gdyby ktoś uparł się tworzyć rezerwy i bierne RMK licząc na efekt w postaci obniżenia podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym w 2012 roku, to bardzo się oszuka. Niech zapozna się lepiej ze stosownymi przepisami prawa podatkowego.
 
Pozdrawiam.
2013-02-26 19:47:35
Celowo zadałem wcześniej pytanie o to, w jaki sposób naprawa poawaryjna maszyny wykonana w 2013 roku wpływa na wynik 2012 roku. Bo, moim zdaniem, nie wpływa nijak - biorę pod uwagę zasadę memoriału sformułowaną w art. 6 ust. 1 uor. Przypominam, że zasada ta kazałaby ująć w księgach jednostki 2012 roku "wszystkie osiągnięte, przypadające na jej rzecz przychody i obciążające ją koszty związane z tymi przychodami dotyczące danego roku obrotowego, niezależnie od terminu ich zapłaty.".
Remont, czy naprawa wykonana w 2013 roku jest zdarzeniem gospodarczym zaistniałym w tym roku, podobnie jak operacja gospodarcza, polegająca na zafakturowaniu prac remontowych. Do ujęcia w księgach 2013 roku.
Kwestia istotności zafakturowanej kwoty nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie wchodzi w grę konieczność podporządkowania się zasadzie memoriału.
 
Piszesz o możliwości utworzenia w 2012 roku rezerwy na wydatki związane z remontem. Moim zdaniem niedobry to pomysł. Spójrz na ustawową definicję rezerwy (art. 3 ust. 1 pkt 21 uor) - przez rezerwy rozumie się zobowiązania, których termin wymagalności lub kwota nie są pewne. Nadto przeczytaj ze zrozumieniem przepis art. 35d uor, gdzie zostają uszczegółowione zasady tworzenia rezerw na zobowiązania. Ja zwrócę zwłaszcza uwagę na to, że rezerw na zobowiązania nie tworzy się na przyszłe zobowiązania, które będą księgowane w ciężar kosztów operacyjnych. Pozostałe koszty operacyjne, koszty finansowe, straty nadzwyczajne - i owszem, ale nie koszty stricte operacyjne.
Zauważ, że tworzenie rezerw na zobowiązania jest przejawem realizacji zasady ostrożności (ostrożnej wyceny).
Analogia dotycząca konieczności tworzenia rezerwy na możliwe zobowiązania, mogące wystąpić wskutek przegrania rozpoczętego w "starym" roku sporu sądowego nie jest zatem tutaj trafna. Tego rodzaju koszty ujmuje się jako pozostałe koszty operacyjne, a koszty remontów są przecież kosztami operacyjnym. O charakterze pośrednim, ale jednak operacyjnymi.
 
Chyba, że... ale tutaj rozszerzam już możliwe uwarunkowania dotyczące "Twojego" remontu.
Jeśli umowa na prace remontowe zawarta została w 2012 roku i prace remontowe rozpoczęte zostały w tym roku z przewidywanym zakończeniem tych prac w roku następnym - możliwe jest utworzenie w 2012 roku quasi-rezerwy w postaci biernych międzyokresowych rozliczeń kosztów, na zasadach, o których mowa w art. 39 ust. 2 pkt 1 uor.
Zgodnie ze wspomnianą na wstępie zasadą memoriału.
Koszty te rozliczysz zgodnie z zasadami, które powinny być Ci doskonale znane. To znaczy - odpowiednią część kosztów remontu możesz rozliczyć jeszcze w 2012 roku, zgodnie z zasadą określoną w art. 39 ust. 3 uor.
 
I w zasadzie tyle mam do powiedzenia w tej sprawie.
2013-02-26 09:33:34
Wyjaśnij proszę, w jaki sposób ów remont (naprawa poawaryjna) maszyny wykonany w 2013 roku wpływa na wynik 2012 roku? Tak krótko i węzełkowato.

korekty za energię zerowe
2013-02-25 21:10:40
Wystarczy właściwie zrozumieć art. 4 ust. 2 ustawy o rachunkowości, by uświadomić sobie, że masz do czynienia ze zdarzeniem gospodarczym, które nie ma charakteru operacji gospodarczej, która powoduje zmiany w majątku jednostki (ma wpływ na zmiany stanów aktywów i/lub pasywów), a w związku z czym wymaga zaksięgowania. Faktury "zerowe", które dostałaś nie dokumentują żadnej operacji gospodarczej, a w związku z czym księgowania nie wymagają. Podstawa: przepis jak wyżej.
Rewizor to niegłupi program.

co się dzieje na rynku pracy?
2013-02-25 20:37:24
Marcinie, nie łudź się, że ktoś podpowie Ci jedynie słuszne rozwiązanie problemu - ja szukałem i w zasadzie dalej szukam - od prawie trzech lat - stałego miejsca zatrudnienia, o w miarę przyzwoitych dochodach.
Niestety, bez pomocy znikąd. Zawiedli rzekomi przyjaciele, czy dobrzy znajomi z ustami pełnymi wsparcia w kłopotach. Nawet ci, którzy zawdzięczają mi zatrudnienie w niedawnych czasach, gdy to ja decydowałem o zatrudnieniu u siebie, w księgowości. Czy ci, którzy łykali przekazywaną przeze mnie wiedzę, a teraz sprawiają wrażenie wielkich i nieprzystępnych bonzów.
Mam pecha, bo mieszkam w wielkim mieście zwijającym się mocno, kiedyś miasta ludzi pracy, stolicy przemysłu włókienniczego, a teraz wyglądającego na miasto ludzi starych, meneli i bandytów. Ci, którzy coś potrafili - wyjechali - za granicę lub do innych miast. Zero ofert zatrudnienia. W pośredniakach tłumy. Kiedy ostatnio około południa wyrejestrowywałem się, byłem w kolejce do wyrejestrowania się czterdziesty. W kolejce do rejestracji osób prawie siedemset. Pośredniaki w mieście dwa.
 
Kwalifikacji mi raczej nie brakuje - moje umiejętności opisuje nie tylko CV, ale i moje publikacje, czy choćby to, co wypisuję na Forum Oleńki. Jakiś czas dawałem sobie radę jako wykładowca i trener na szkoleniach i kursach. Ale i tu roboty coraz mniej, I w dodatku za parszywe stawki. Kiedyś brałem i 120 zł. za godzinę, a ostatnio proponowano mi stawki godzinne po 30 zetów i mniej. Panienki oferujące masaż przydrożny biorą więcej.
 
A teraz dobre rady. Oparte na moich doświadczeniach.
Każdy ma swoje słabe strony, ale kto ich nie ma, często nie zdając sobie z tego sprawy.
Z pewnością nie warto chwalić się nimi w aplikacjach przesyłanych do potencjalnych pracodawców. Nie można np. sprawiać wrażenia, że będziesz o wiele mądrzejszy od swojego przyszłego pracodawcy. Czasem lepiej sprawiać wrażenie osoby pełnej nie tylko wiedzy, ale i pokory. Przemyśl pod tym kątem swoje aplikacje.
Aplikacje wysyłaj jak najkrótsze i jak najszybciej. Do każdego ogłoszeniodawcy napływają ich setki. Tylko niewielka część jest przeglądana, o czytaniu nie wspominając.
Przygotuj się na podjęcie pracy poza miejscem stałego zamieszkania.
Tak, jak Ryszard62 radzi - spróbuj inaczej, nietypowo. Nie tylko odpowiadaj na ogłoszenia, ale i dawaj swoje ogłoszenia w lokalnych serwisach ogłoszeniowych. Dobrym po temu serwisem jest gumtree.pl. Tworzą się inne, podobne serwisy - korzystaj, to na ogół nie kosztuje.
Twoje ogłoszenie powinno być ciekawe - ogłoszenie w rodzaju - poprowadzę księgi rachunkowe, PKPiR, ZUS WNT, WDT i wszelkie inne ewidencje, mam wysokie wykształcenie, certyfikat MF - jest skazane na małe zainteresowanie. Takich ogłoszeń jest wiele. Napisz, co potrafisz ponad to, co możesz zaoferować z tych umiejętności, których nie posiadają inni (np. spóźniona inwentaryzacja, odtwarzanie niefachowo prowadzonych ksiąg, przekształcanie PKPiR na KH, bilanse jednostek wnioskujących o upadłość, organizacja systemów rachunkowości w nowo powstałych jednostkach). Zauważyłem, że bardziej ceni się konkretne, niestandardowe umiejętności w danej dziedzinie, niż wiedzę i umiejętności o charakterze bardziej ogólnym.
 
No i nie łam się. Masz jedną, ogromną przewagę nad wieloma szukającymi - smarkacz jesteś. Masz tylko 35 lat. Tyle, ile moja córka.

Opodatkowanie rękodzieła
2013-02-21 00:18:56
Najkrócej - bo temat rzeka.
Nie jest prawdą, że jakakolwiek sprzedaż posiadanego, czy nawet wytworzonego przedmiotu, jak też wyświadczenie odpłatnej usługi, wymaga zarejestrowania własnej działalności gospodarczej. Inaczej strach byłoby odsprzedać własny samochód, czy jakikolwiek posiadany przedmiot. Czy też skosić zaprzyjaźnionemu sąsiadowi trawę koło domu za tabliczkę czekolady.
Aby prowadzona przez siebie działalność była faktycznie działalnością gospodarczą wymagającą zarejestrowania, działalność ta musi spełniać pewne warunki, które wymienione zostały w sposób skondensowany w art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej.
Aby działalność mogła zostać uznana za działalność gospodarczą musi przejawiać następujące cechy:
  • powinna być działalnością zarobkową, czyli działalnością prowadzoną w celu osiągnięcia zysku (rzeczywisty efekt nie ma znaczenia),
  • powinna być działalnością ciągłą – nastawioną na kontynuację, powtarzalność; przerwy w działalności nie niwelują ciągłości,
  • powinna być działalnością zorganizowaną – np. przez określenie siedziby, zatrudnienie pracowników, wykorzystywanie maszyn, działanie pod firmą w określonej formie prawnej,
  • powinna obejmować określony w ustawie przedmiot – czyli działalnośc handlową, usługową, budowlaną, wytwórczą, poszukiwanie i wydobywanie kopalin ze złóż, czy też działalność zawodową - idzie tu o wykonywanie wolnego zawodu.
Zastanów się zatem, czy Twoja działalność przejawia cechy działalności gospodarczej.

Odsetki od kredytu a kup.
2013-02-19 20:21:37
Tereso, bądź uprzejma doprecyzować, na  czym polega problem i okoliczności związane z jego zaistnieniem.
Zakładam, że prowadzone są w jednostce księgi rachunkowe, czego domyślam się po kategorii, w której umieściłaś swoje wątpliwości (PDOP).
Piszesz o kredycie "na sfinansowanie środków trwałych". Jaka czynność związana ze środkami trwałymi została sfinansowana - budowa, zakup, montaż, eksploatacja?
Czy istniał harmonogram spłaty odsetek ustalony przez bank kredytujący (na ogół harmonogram taki istnieje)? Jeśli harmonogram taki nie istniał, to jak wygląda procedura naliczania przez bank odsetek?
Jak została zaksięgowana prowizja od tego kredytu?
Kiedy nastąpił odbiór techniczny i przekazanie do eksploatacji poszczególnych środków trwałych.
 
Wymienione okoliczności są kluczowe dla rozwiązania Twojego problemu.

kantor wymiany walut - prowadzi ktos? na ksiegach.
2013-02-19 13:10:48
Operacje związane z kupnem i sprzedażą walut nie mogą być traktowane jak kupno i sprzedaż towarów. Uzasadniałem to wyżej - pieniądz to nie towar.
Ale - zaksięgujesz według swojej woli na ryzyko i odpowiedzialność właściciela kantoru.
Życzę rozsądku i szczęścia.

koszty prowizji od sprzedanych produktów - na jakim koncie ewidencjonować?
2013-02-18 23:47:14
Widzę przedmiotowe koszty, jako koszty związane z wykorzystaniem praw autorskich. Nie chcę nazywać po imieniu owych wzorów - za małą mam o nich wiedzę, ale na ogół tak właśnie twórcy zawarowują w umowach (o dzieło?) oraz wyliczają swoje wynagrodzenie.
Koszty te bywają księgowane jako koszty usług. Stanowią w odniesieniu do kosztów wytworzenia produktu koszty pośrednie. To i powinny zwiększać w określony sposób (określonym narzutem) koszt własny sprzedanych produktów.
Nijak nie widzę tych kosztów, jako kosztów pracy nakładczej, inaczej mówiąc "chałupniczej".

Środek trwały jednorazowo zaamortyzowany.
2013-02-18 17:34:16
Decyzji Szefa Spółki nie komentuję. Widocznie ma rację. Jeśli racji nie ma, poniesie odpowiedzialność.
 
Zgodnie z prawem bilansowym wartość początkowa środka trwałego podlega ustaleniu i wycenie zgodnie z art. 28 i 31 ustawy o rachunkowości. Ustalona wartość początkowa środka trwałego podlega stopniowemu umorzaniu i amortyzacji według przyjętej przez jednostkę stawki rocznej - zgodnie z przepisami art. 32 ustawy o rachunkowości.
Czyli księgowania związane z zakupem i eksploatacją najazdowej wagi samochodowej nie będą się różniły od księgowań związanych z zakupem i eksploatacją innych środków trwałych.
 
Decyzja Szefa Spółki o jednorazowej amortyzacji ma skutek wyłącznie na gruncie przepisów prawa podatkowego.
Czyli - amortyzacja bilansowa i amortyzacja podatkowa następują od siebie niezależnie.
Forum podatkowe "Oleńka"


taxall.pl
www.taxall.pl
Copyright © TaxAll Sp. z o.o., wszelkie prawa zastrzeżone.
ul. Wilczyńskiego 27, 21-400 Łuków, NIP: 7010027412, REGON: 140591171,
KRS: 0000266969 prowadzony przez XI Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w Lublinie, kapitał zakładowy: 85.000 zł
Webmaster: yayuuu, webmaster@taxall.pl